abnormal

Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację, niż gdy jej nie ma. — Marilyn Monroe

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Zmuszona byłam dzisiaj przez siłe wyższą (czy. mamę) zajść i uporać się ze sprawami gminnymi. Cierpię okropnie, kiedy muszę iść do ratusza i przez kilka ładnych chwil robi się ze mnie nieogarniętego przedstawiciela plebsu, mimo, że sprawy moje są błahe. Prawda jest taka, że ta cała administracja najprostszej prośby nie potrafi zrozumieć i zadania utrudnia sobie o 180 stopni, robiąc z drugiej strony kompletnego debila. Ale idzie się przyzwyczaić.. niech się dowartościowują ;-)

Zapomniałam wziąć czapki. Po 3h maratonie po mieście przy temp -22 czułam się jakby w moje czoło ktoś wstrzyknął śmiertelną dawke botoksu, mięśnie mimiczne kompletnie mi zamarznęły a uszy.. szkoda gadać. Z racji, że zazwczaj chodzę w koku postanowiłam zainwestować w konkretne nauszniki. Nie ma, że boli i nietwarzowe.
19 zł i będę miała spokój :)
img732311.jpg
Tagi: nauszniki
02.02.2012 o godz. 20:22
Minęły prawie 3 miesiące odkąd tu nie zaglądałam. Jak dużo rzeczy się od tego czasu działo.. nie wspomnę. Większość czasu spędzałam na tym drugim blogu, o tym zpaomniałam.. no, może nie zapomniałam ale chęć 'większego' rozpisywania sie minęła mi całkowicie.

Aktualnie zaczęły sie moje ostatnie ferie w życiu, roboty masa, załatwień, papierków i ogrom zadań a ja..? całkowicie bez życia. Pochłoneły mnie The Sims3 i jakoś wszystko u mnie stanęło ;-)

Teraz jestem świeżo po studniówce, to niesamowite jak szybko to wszystko zleciało.. Człowiek przygotowuje się do tego wydarzenia 4 lata technikum, rok przed staje się to głownym tematem.. ta cała gorączka sukienek, dodatków i fryzur pochłania nas całkowicie i co?.. I człowiek bawi sie tak dobrze, że ni się obejrzeć a zegarek wybija 4.00, nogi powoli odmawiają posłuszeństwa i zdajesz sobie sprawe, że jedna z ważniejszych nocy w życiu minęła.. To było niesamowite. Na prawdę. :)


Powracam!
Tagi: ja
01.02.2012 o godz. 12:25
Wiem, że bardzo się opuściłam w tym blogu, ale niestety całą swoją uwagę poświęcam nauce i uporczywie chwytam się każdej wolnej chwili przeznaczając ją na spanie.
Przygotowania do matury trwają, wczoraj przyszły wyniki z próbnej z j.pol. Bez żadnego przygotowania, powtarzania itd. zdałam na 46%. Myślę, że jeślibym do maja okiełznała cały materiał to dałoby radę wyciągnąć powyżej 50, może 60%. ;)) Zobaczymy!

W życiu prwatnym? Właściwie nic ciekawego. Tzn., nic ciekawego dla czytelników bo dla mnie błoga sielanka. Przez były związek z M. zapomniałam, że związek może być oparciem, radochą i innymi takimi bzdetami podnoszącymi na duchu ;-)
W przyszłym roku planujemy wyjazd na stałe do Belgii. Dałam mu wolną rękę, pytałam czy chce, czy nie. Jest zdania, że może wszędzie byle obok mnie. I słusznie! hehe :>
Ja się odrobinkę boję. Bo zdaję sobie sprawę, że jeśli wyjedziemy RAZEM, zamieszamy RAZEM , to wszystkim po głowie będzie chodziło tylko jedno. Może inaczej.. wszyscy będą czekać tylko na jedno. Do czego mi się absolutnie się w tantym wieku 20/21 lat nie będzie śpieszyło. A. oznajmił mi ostatnio, że on tak planuje weselicho w wieku 24/25 lat. Jejku! Jak on już ma 21, w przyszłym roku 22.. Nie wyobrażam sobie tego. ;X
Nie chcę dorosnąć i bronie się przed tym nogami i rękami, ale wszystko idzie przeciwko mnie.

No nic. To tyle na dziś i troszkę dłużej.
W dalszym ciągu zapraszam na www.burmuszek.blogspot.com gdzie piszę, a właściwie wklejam zdjęcia (bo pisania tam mało) co 3-4 dni. Pozdrawiam. ;)
Tagi: ...
29.11.2011 o godz. 12:25

w dalszym ciągu odsyłam was na www.burmuszek.blogspot.com gdyż tam częściej siedzę i stety bądź niestety są tam notki głównie ze zdjęciami. Obiecałam mamie, że będę tam zamieszczać jakieś aktualne zdjęcia. Tak, tak - mamie!
W sumie nic nie tracicie bo i tak nic ciekawego się nie dzieje prócz tego co zawsze.

No i dziś 5 miesiąc z A.! Jejku jak ten czas leci :)
Tagi: ...
07.11.2011 o godz. 15:10

Tagi: ...
31.10.2011 o godz. 21:34

Cześć beboczki..
Wiem, że ostatnio rzadko tu zaglądam, ale ostatnia klasa maturalna pieprzonego technikum daje nam nieźle w kość.
3albo 4 listopada matura próbna z maty. Nie chcę mi się pisać jak czarno i beznadziejnie to widzę, jaka rzeź się odbędzie i w ogóle. Mam 4 dni na ogarnięcie z maty z czasów 1 klasy, której już praktycznie kompletnie nie pamiętam. Wszyscy chodzą na jakieś korki, duperele itd. a ja nic. Pierwszy raz się czuję głupia i bezradna.
Nie wiem czy to pogoda wpływa na mój nastrój czy jakaś choroba mnie bierze, ale czuję się jakbym w jakąś depreche wpadła.
A. wyjechał do Poznania do rodziny. Wczoraj pierwszy raz porządnie na niego nakrzyczałam bo stał się zazdrosny o sytuacje tak głupią i prostą, że o jezu. Potem porównał mnie do byłych, które wytykały mu te same błędy.
No i się rozłączył. Nie odpisał do teraz.
Czuję się tak cholernie sama. Czuję, że nie podołam temu wszystkiemu, tej pieprzonej nauce, maturze, projektom.. Czuję się tym tak cholernie przywalona. Dawno nie czułam się tak bardzo samotna.
NArzeeekaaaaam, wiem. Ale nawet słuchanie ulubionych piosenek mi nie pomaga.
Mam nadzieję, że to minie..

Zamówiłam sobie w końcu w czw. aparat, ma przyjść w poniedziałek.. jedyny aktualnie pozytywny aspekt.


2fd6c9da001b23074d7397a2.jpg
Tagi: ...
29.10.2011 o godz. 18:13

I już po dentyście, pół twarzy dalej mam znieczuloną i w stanie znieczulonym okoły godzin pięciu będzie.
Dentysta mi mówił, że spać na prosto mi odradza bo bym się mogła językiem własnym zakrztusić.
Dowiedziałam się w końcu, że plamki na ząbkach usunąć można z tym, że za 2 ząbki 250 zł bym zabuliła. Boli to, oj boli. Ale czego się nie robi? Mam nadzieję, że mam przekonać zdołam.. Może zargumentuje to prezencikiem bożonarodzeniowym? Hyhy.

Sukienke na studniówkę kupiłam!
Zdjęcia wkleję poniżej. Zamierzam doszyć pod cycuchami pasek satynowy czarny co bym nie wyglądała na maturzystkę w ciąży. ;-) No i butki, ale one jeszcze nie skompletowane. Tzn. na razie wybieram. :)
Sukienka nie jest satynowa bo satyny nie lubię. Kojarzy mi się ona z tandetą i kiczem, taką taniochą. :P ale ty tylko moje skojarzenia. Wolę koronki. :P
869ae2e98cd2663fb155e8d57dd7642c.jpg
buty1.jpg
sukaladodosi.jpg
Tagi: ...
11.10.2011 o godz. 15:22

Kolejny tydzień, kolejny dzień.. jakoś to wszystko za szybko zlatuje.
Za półtorej idę do pana zębiarza bo mi szóstka nakurwia od czerwca. W związku pięknie chociaż od wczoraj mam humorki, które pewnie działają mu na nerwy. Ale chyba będzie się musiał przyzwyczaić do mojego PMS. Kocha się nie tylko za zalety, nieprawdaż? ;-)
Dzisiaj z powodu zębiarza szkoła z głowy, piątek wolny. Wolny jak wolny bo polonistka tak nam dojebała zadań, że wątpie czy zdąże do poniedziałku.
Napiszę później bo teraz kompletnie weny nie mam.
Siedzę i poruszam się do :
Ay, ay , ay.. ;)

Tagi: ...
11.10.2011 o godz. 10:22

Dziś notkę dla odmiany napisałam na:

http://burmuszek.blogspot.com/
Tagi: ...
20.09.2011 o godz. 23:15

Długo mnie tu troszkę nie było.
Leczo ugotowałam, wpieprzyłam i przeglądam wasze posty.
U mnie się dużo działo. Za mną 2 dni wesela, mój złapał krawata, a ja się przed welonem wzbraniałam. :-) Do ślubu mi nie śpieszno.
Szkoła się zaczęła i koło napędowe w stronę matury ruszyło. Wszystko się toczy coraz szybciej i szybciej..
W piątek rajd górski, potem do niego. O 21.00 na Czechy oglądać nocne zawody strażackie. Wąż pękł akurat w tym miejscu, gdzie staliśmy. Każdy miał dupę mokrą.
W sobote z Nim na mecz.. Wieczór przy szampanie, w niedziele do dziadków. Jakoś te dni mam przyjemnie zapchane. Dziś mżawka od rana, a mnie czekał latanie po mieście. W każdym bądź razie to już za mną.

Mój od kilku dni narzeka na rodziców. Ja nie wiem jak się za tym opowiadać. Facet ma 22 lata, zarabia na siebie, ma starszą siostrę, młodszego brata, a rodzice na nim siedzą jakby był co najmniej bękartem. Przeszkadza im wszystko, od tego, że siedzi czasem u mnie AŻ 2 dni, po to, że nie chodzi do kościoła. Jego starsza siostra o rok może siedzieć u faceta ile chce. Bo jest starsza o rok! A on musi wracać do domu, bo nie ma kto koło chaupy robić, bo się obija, bo coś tam coś tam.. oooo. Mam wrażenie, że mnie nie lubią. Nie wiem co im zrobiłam, owszem jestem nieśmiała w stosunku do nich, ale mówię dzień dobry, jestem uprzejma.. Nie wiem. Przykro mi troszkę. Cieszę się, że chociaż On jest ciągle ze mną i bardziej bierze sobie moje zdanie.
Nie wiem jak to wszystko dalej się potoczy.
Tagi: ...
19.09.2011 o godz. 18:17

"Wojtek K:
to że ściemnia to prawda, to że z cb zimna Suka to też prawda ogólnie masz siłe przekonywania...
a to spory komplement jest w tej chwili"

najmilsza rzecz jaką usłyszałam. ofc to z tą suką.
Tagi: ...
08.09.2011 o godz. 21:27

Dzień dobry.
Jakoś dziwnie mi się pisze notkę wiedząc, ze jako tako minęły właśnie moje ostatnie "wakacje" w życiu. Potem albo robota albo studia, z czego na to drugie jakoś nie mam ani chęci ani zapału. A jak już to czeka mnie opanowanie w stopniu bdb francuskiego lub niderlandzkiego. Rozumiecie moją niechęć?

Przede mną ostatni rok technikum, studniówka, matura.. zahaczę może o egzamin zawodowy, chociaż i tak wiem, że nie posiadam takich umiejętnosci, by go zdać. Ale zawsze można spróbować. ;-)

Dnie spędzam na sprzątaniu, ściaganiu wszystkich partów The Sims 3 bo po formacie ofc wszystko poszło się jebać, a znalezienie odpowiedniego torenta graniczy z cudem.
Ostatnio poprztykałam się z ojcem. Denerwuję mnie jego podejście do mojego życia w Polsce. A właściwie jego brak.
Rodzice dają mi 300 zł na jedznie na miesiąc (babcia się z tego napierdala bo twierdzi, że jej pies wiecej przeje). Ok, niech im będzie te 300. Ale zawsze, podkreślam ZAWSZE doliczą mi coś dodatkowego co mam z tych marnych 3 stówek zapłacić.. "a tu dopłać 20 zł, a tam brakuje 15 zł, a tu mi przyszło, że tam trzeba 30".. No kurwa! Wszystko ma swoje granice. Pod koniec miesiąca miałam 1000 zł, do tego opłat na ponad 550 zł. Reszta była do mnie. Cieszyło mnie to do chwili, dopóki się ze wszystkiego nie rozliczyłam. Bo tu 130 odłożyć na dentyste, 60 na bilet miesięszny, 30 na dołądowanie do telefonu, zakupy w galerii typu proszek, pasta - 50 zł, na jedzenie - 50 zł. Jedyną przyjemnością na którą się skusiłam (bo czekam na to od miesięcy) było zamówienie 12stu par kolczyków za 22 zł. W każdym bądź razie zostałam z niecałą stówą. A ojciec na mnie z mordą, że rozjebałam na ciuchy, na kosmetyki, na fast foody. No kurwa!
Od jesieni ubieram się w ciucholandach, jedyna nowa rzeczy jaką dostałam w tym roku to strój kąpielowy kupiony przez mame na przecenie za 5 euro. TYLE. Fast foodów choćbym chciałą to nie ma bo wszystko dookoła pozamkali. Kosmetyki kupuję raz na 2-3 miesiące i to jeszcze zazwyczaj podkład za 19zł. Ale mu nie wyoślasz. Rachunki zbieram, ale i tak jak przyjeżdżają to na to nie patrzą.

Uh. Oddychaj.

A w związku? Cud, miód i orzeszki. :) Dalej jestem na etapie motylków w brzuchu. Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek spotkam ideał pod względem fizycznym i umysłowym? Nie wiem jak to nazwać.
W każdym bądź razie gości u mnie praktycznie do drugi dzień. Przychodzi z pracy zmęczony, ja coś mu podsuwam do jedzenia z mojej praktycznie pustej lodówki bo czuję taką potrzebę.
Najbardziej denerwuje mnie fakt, że pracuje ponad 10 godzin fizycznie, przychodzi zajechany jak wół po oraniu... i nagle mi mówi, że ojciec ma do niego robote w domu. Ja rozumiem - pomóc w czymś. Ale nie kurwa robić czasem do 23. A. ma brata w moim wieku, siostrę, a koło domu robi tylko on sam. Ojciec jego jakiś dziwny jest.. nie wiem. Nie znam go i nie zamierzam oceniać, ale moim zdaniem przesadza. Bardzo.
A Mojego mi żal cholernie. I tak go podziwiam, że przychodzi do mnie i ma siłę się kochać. ;-) Ale to już insza inszość.

Jakoś się rozpisałam. To chyba przez brak roboty i czekania na ściągnięcie ostatniego dodatku Simsów.
Moje uznanie dla tych, którzy dotarli do tego wersu! ;-)



Wybaczcie, u mnie dzisiaj lata '80. :P
Tagi: ...
31.08.2011 o godz. 13:31

Wytłumaczcie mi coś, wyoślcie jak debilowi, a jak nie to narysujcie. Nie rozumiem pewnej rzeczy, istna plaga wyszła u mnie w szkole, one wychodzą jak żaby po deszczu.. mianowicie..
Wyszła u nas teraz taka pojebana moda, ze dziewczyny w moim wieku i młodsze ( w przedziale 17-19 lat).. zaręczają się.

Tak, zaręczają się.
Już nie wiem czy to przez facebooka i chęć zmiany na status "zaręczona", nie mam kurwa zielonego pojęcia. Dla mnie to trochę nielogiczne, bo mając 18stkę jest się przed maturą, nie zarabia się, ba! nie mieszka się razem bo mało który rodzic na to pozwala. Co może skłonić te dziewczyny do zaręczyn? Dalszy etap w zwiazku? A może przytrzymanie faceta przy sobie? Przecież jak kocha to będzie kochał za 5 lat, to będzie kochał przy pierwszych wspólnych złotówkach. Nie ma problemu przy kupnie pierścionka za stówke, ale ślub stówkę nie kosztuję.

A najbardziej śmieszy mnie ta ich wyższość. Jakby mogły to by ten pierścionek na czole nosiły. Mnie to bawi niezmiernie. Wręcz śmieszy. Nie ma komuny, nie ma tak, że się ma 20 lat i uważają Cię za starą pannę. Ale one jakby jedna drugą chciały wyprzedzić w tym niezdrowym pojedynku, która ma łądniejszy pierścionek, który facet był oryginalniejszy, który szybszy.
Kocham A. ale odmówiłabym pierścionkowi zaręczynowym. Nie pracuję, nie mogę się utrzymać, ona nas we dwoje też nie utrzyma. Dla mnie okres zareczyn, to taki czas przedmałżeński, czas przygotowań do ślubu, kosztowania ostatnich panieńskich chwil. Ale nie wywijanie pierscionkiem nastolatkom.
Ja pierdole. Darujcie.

2.jpg
Tagi: ...
29.08.2011 o godz. 22:50

Kocham te uczucie, kiedy Cię całuję i czuję, że się uśmiechasz.
Kocham kiedy przytulasz mnie do swojej piersi jak nikt inny.
Kocham, kiedy przed zaśnięciem całujesz mnie w czółko.
Kocham, kiedy dotykasz mnie tak, jak nikt przedtem.
Czuję się tak strasznie bezpieczna, tak pewna Ciebie, pewna tego wszystkiego. Pewna, że się nam uda.

Że tym razem to TO.


Pierdolę jak zakochana dwunastolatka.

234bd9ac0023e4454dd7eeb5.jpg
Tagi: ...
29.08.2011 o godz. 00:37

Dzisiaj poszłam na małe zakupy, pokupilam rzeczy na 2 sałatki, bilet miesięczny na wrzesień. No i wlazłam do galerii gdzie nabyłam podstawowe rzeczy do higien (czyt. pasta do zębów, płyn). Jedynie na co się szarpnęłam dla siebie samej to sztuczne rzęsy za dyche i farba do włosów za 13. I tym sposobem poszło mi 160 zł.
Powiedzcie mi, kurwa, gdzie się to traci. Nie ogarniam, na prawdę. A potem matka za uchem się drze, ze wydziwiam i kase rozpierdalam na lewo i prawo. Pomijając fakt, że od zeszłej jesieni ubieram się w ciucholandach i jedyne droższe coś co jem to pizza raz w miesiącu jak już na prawdę nie mam siły nic robić. Ale nie! Rozpierdalam.

Oooo...
Została mi stówa do połowy września.
Nie skomentuję.

Od jakiegoś czasu jakoś kładę nacisk na wygląd lolitki. Nie wiem dlaczego. Tak mnie naszło na kręcone włoski, czerwień na ustach i kilometrowe rzęsy. Do tego neonowa pomarańczowa bokserka, wychodzące na wierzch bikini i czarna mini z wysokim stanem. I tak mi wygodnie, a spojrzenia młodych lasek z pociążowym brzuchem, tłustymi włosami i rozwrzeszczanymi bachorami wynagradza mi wszystko. <3
Popierdolona jestem.

Have a nice day!
P1108260935020.jpg
Tagi: ...
26.08.2011 o godz. 15:41

Ok, dziś niby długo oczekiwany dzień wyjazdu. Jak tak teraz myślę.. nie wiem czy kiedykolwiek coś będzie ponad rodzinę. Chyba nie. No way.
W każdym bądź razie - jadę.Z rodziną zobaczę się dopiero na wigilię. Mokro mi w oczach na samą myśl. Jedyna pozytywna myśl, która próbuję podratować moją aktualną sytuację psychiczną, to ta, że w końcu zobaczę A. Tylko po to jadę do Polski. W sumie, gdyby nie on w ogóle bym nie myślała o wyjeździe z BE, bo właśnie zaczynałabym nauke w zagranicznej szkole. Masz Ci los, może to jakieś swojskie zrządzenie losu.

Jadę o 15, będę o 13. Masakra. Tak więc do jutra. Nie napiszę pewnie bo będę zajęta czymś innym. Właściwie kimś. ;>
84947521.jpg
Tagi: ...
21.08.2011 o godz. 11:31

We wrześniu A. wyciąga mnie na wesele do jego kumpla. Pierwsza impreza razem. Trochę niezręcznie się czuję bo w sumie kolege znam tylko z widzenia, a Adam poza nim też nie kojarzy nikogo.
Głowy nie mam do niczego co związane ze ślubem, a raczej tego co na niego ubiorę. Ciuchów od zajebania, ale uwierzcie mi, kiecek na jakieś większe okazję nie mam w ogóle.
Ostatnio, gdy napadłam na ciucholand wygrzebałam "małą czarna" z new look'a. Ot taka zwykła, trochę w bombkę co by moje zmutowane biodra ukryć, zwężana w udach. Niezbędne moje szpilki w kolorze nude, z którymi się nie rozstaję na większych imprezach (15cm cuda powinny być gdzieś w galerii).
Dzisiaj dokupiłam beżowy naszyjnik z kwiatuszkiem jakimś i wsuwki z czarnymi kwiatami. Ot taka cała w kwiaty będę. Postaram się kiedyś tam wrzucić fotki nabytków z BE.
Największy problem zawsze będę miała z kudłami. 2tyg temu poprosiłam mame, żeby mi ciachnęła końcówki bo się masakrycznie rozdwajały a 30 zł za podcięcie dawać nie będę. I z długością do ramion nie wiem co se mam niby zrobić.
Jakieś pomysły?

Jutro wyjazd. Dislike.

74846e510017f1e04dd7efdc.png
Tagi: ...
20.08.2011 o godz. 19:14

Doby deń.
Wyjazd w niedziele o 15. Więc jutro ostatnio zakupy i pakowanie. Jejkuuu jak ja tego nie lubię. Już rok życie na pieprzonych walizkach.
Pocieszam się tym, że w końcu zobaczę A. I wyniucham cały balsam z NIVEA. Oh, oh.
Do szkoły jeszcze 11 dni, wczoraj dostałam rozpis lektur do klasy maturalnej. Na samą myśl mam odruch wymiotny. I nie wiem jak wytłumaczę nauczycielom, że jednak jestem w Polce na ten rok. Yh.
Sikać mi się chcę, ale lenistwo bierze górę.

564b72f1002293524d850d81.jpg
Tagi: ...
19.08.2011 o godz. 19:22
abnormal
abnormal
O mnie: 'I ochrzcili mnie Chociaż ponoć głośno protestowałem Teraz gdy głośno protestować chcę Chcą okładać mnie pałami I zabraniają Ust całować płci tej samej A sami dają mi karabin i każą strzelać Do ludzi innej wiary.. '
statystyki