Cold!
Zmuszona byłam dzisiaj przez siłe wyższą (czy. mamę) zajść i uporać się ze sprawami gminnymi. Cierpię okropnie, kiedy muszę iść do ratusza i przez kilka ładnych chwil robi się ze mnie nieogarniętego przedstawiciela plebsu, mimo, że sprawy moje są błahe. Prawda jest taka, że ta cała administracja najprostszej prośby nie potrafi zrozumieć i zadania utrudnia sobie o 180 stopni, robiąc z drugiej strony kompletnego debila. Ale idzie się przyzwyczaić.. niech się dowartościowują ;-)
Zapomniałam wziąć czapki. Po 3h maratonie po mieście przy temp -22 czułam się jakby w moje czoło ktoś wstrzyknął śmiertelną dawke botoksu, mięśnie mimiczne kompletnie mi zamarznęły a uszy.. szkoda gadać. Z racji, że zazwczaj chodzę w koku postanowiłam zainwestować w konkretne nauszniki. Nie ma, że boli i nietwarzowe.
19 zł i będę miała spokój :)
Zapomniałam wziąć czapki. Po 3h maratonie po mieście przy temp -22 czułam się jakby w moje czoło ktoś wstrzyknął śmiertelną dawke botoksu, mięśnie mimiczne kompletnie mi zamarznęły a uszy.. szkoda gadać. Z racji, że zazwczaj chodzę w koku postanowiłam zainwestować w konkretne nauszniki. Nie ma, że boli i nietwarzowe.
19 zł i będę miała spokój :)
Tagi:
nauszniki
02.02.2012 o godz. 20:22
27.02.2012, 19:15
Lady-Lullaby
napisał(a):
Moim zdaniem to właśnie czapki są nietwarzowe...a nauszniki są słodkie :) Sama posiadam hehe



